POMOC

O nas

Witamy w WidziMisie - salonie, który powstał z miłości do dzieci i szacunku dla ich upodobań oraz ich często bardzo dorosłego zdania.

W naszej ofercie posiadamy okulary dla dzieci, nawet tych najmniejszych pociech, które przynoszone są w nosidełku.

WidziMisie było tworzone z myślą o dzieciach, o ich dobrym samopoczuciu, o tym aby wybór miały taki sam jak dorośli, aby nie kojarzyły tego miejsca jako niezbyt fajnego sklepu, w którym są do czegoś zmuszane.

Salon optyczny WidziMisie to sklep dla dzieci potrzebujących okularów, ale również ich najbliżsi znajdą tu z całą pewnością coś dla siebie.

Zapraszamy do odwiedzin, a z przyjemnością pomożemy Państwu w dokonaniu najlepszego wyboru, ale tu gorąca prośba - abyśmy mogli wywiązać się z naszych obietnic prosimy, by na wybór okularów starali się Państwo docierać do salonu, najpóźniej godzinę przed jego zamknięciem. Tyle bowiem zwykle czasu potrzebujemy, by przejrzeć
z Państwem całą dostępną ofertę okularową, przedstawić optymalną propozycję dotyczącą szkieł i powłok oraz zapewnić Klientowi komfortowe warunki do podjęcia decyzji
o zakupie.

Nazywam się Joanna Warpas. Urodziłam się w Olsztynie w 1974 w sierpniu, znaczy w drugiej połowie sierpnia, właściwie dokładnie 20 sierpnia.

Będąc dzieckiem bardzo chciałam zostać panem, który naprawia telewizory, potem jako nastoletnie pacholęcie zmieniłam wymarzony zawód na panią z apteki. Skończyło się na tym, że trafiłam do szkoły optycznej , bo zaraziła mnie siostra. Zaraziła nie miłością do optyki, ale do szkoły i cudownych ekscesów z nią związanych. Bakcyl do optyki zaczął przybierać niepokojące rozmiary później, dopiero na drugim roku szkoły. Po 10 latach pracy rozpanoszył się na całego i jestem zainfekowana od stóp po czubek włosów.

Salon WidziMisie pomimo wieloznacznej nazwy, nie jest naszą fanaberią tylko zrealizowanym marzeniem, które krystalizowało się przez wiele lat i zostało zrealizowane na bazie przyjaźni w lutym 2006 roku. Powstał dzięki silnej wierze, że to co robimy ma sens i że jesteśmy w stanie wywołać uśmiech na wielu dziecięcych twarzach, a uśmiech dziecka jest rzeczą bezcenną. No, tyle może o sobie na początek. Czy są jakieś pytania?


 

Kim jest ten ten przystojniak, którego czasem można spotkać w salonie?

To Maciek Wolny.

Mój wieloletni przyjaciel. Dobrowolnie poddał się zainfekowaniu i teraz jest naszą godną wizytówką reprezentującą nas poza granicami salonu.

A poza tym bajecznie wygląda w rajstopkach...


 

Od czerwca 2008 do naszego grona dołączył Robert Wróblewski. Całkowicie świadom panującego zagrożenia wirusowego, nie przymuszany przez nikogo :o), wyraził chęć pracy w naszym salonie. My obiecaliśmy, że zrobimy wszystko, aby czas spędzony z nami przynosił mu tyle radości i satysfakcji co nam. Robert nie trafił do nas przypadkiem, bo po pierwsze - w optyce udziela się aktywnie już od prawie 9 lat, osiągając spore sukcesy, a po drugie - ma wybitne zdolności manualne, o czym świadczy to, jak profesjonalnie i pewnie udaje mu się utrzymać królika w garści... Acha, no i bardzo ważne - tak jak my wszyscy wciąż ma w sobie coś z dziecka...


 

W maju 2010 w naszej ekipie pojawiła się nowa osóbka zwana Anitą Łoszczyk. To szczęśliwa posiadaczka dyplomu optyka, szalonych pomysłów, niepełnoletniej córki i będącego też pewnie stale dzieckiem - męża. Jak widać z tego wstępu doświadczenie zarówno w optyce jak i obcowaniu z maluchami ma znakomite, a całej "chorobliwej" ;o) części na pewno się nauczy od nas - weteranów. Oczywiście wchodzi w to całą parą i pełna piersią, na własne życzenie, żeby nie było, że na siłę, bo ma do życia takie samo pogodne podejście, co i cała nasza WidziMisiowa ekipa.


 

Czerwiec 2010 przyniósł nam nie tylko gorące lato, ale też i Kasię. Kasia Skawińska to urocza dziewczyna z pasją i wiedzą, zarażająca optymizmem otoczenie. Długo i namiętnie chłonęła wiadomości z dziedziny optyki, jak i pracy z ludźmi, jakimi też niewątpliwie są dzieci (chociaż małymi). Na efekty aż miło popatrzeć :o). Proces chorobotwórczy występuje w u niej w stadium przewlekłym i nieuleczalnym, gdyż nawet jej partner życiowy jest optykiem z krwi i kości.


 

Październik 2015 przywiał nam nie tylko złociste liście ale też jasnowłosego Tomasza. Przeurocza postać zakochana bez pamięci w swoim synku i matce tegoż dziecka :). Tomasz to twardy zawodnik, nie tylko walczy na WidziMisiowej podłodze, by spełnić oczekiwania naszych małych klientów i kochających ich rodziców, ale również w czasie wolnym amatorsko z rękawicami bokserskimi na dłoniach. Jesteśmy pewni, że każdy nasz klient mały czy duży, będzie czuć się przy nim bezpiecznie w każdym względzie.